No i mamy pierwszy październikowy “obiekt tygodnia”. Tym razem sięgnęliśmy do naszej liczącej blisko 250 obiektów kolekcji pokryw i włazów kanalizacyjnych i wybraliśmy interesującą pokrywę przypominającą kształtem płytę winylową.
Zanim pokrywa trafiła na naszą zewnętrzną ścieżkę ekspozycyjną w Lesie Gdańskim przebyła bardzo długą drogę – 800 km. Została bowiem wyprodukowana i następnie zainstalowana na jednej z ulic Kołomyi. Obecnie jest to miasto położone w zachodniej Ukrainie. Wcześniej, w okresie I Rzeczypospolitej, wchodziło w skład województwa ruskiego, a po zaborach, I wojnie światowej i zakończeniu wojny z Rosją przynależało w czasach II Rzeczypospolitej w latach 1920–1939 do woj. stanisławowskiego.

Żeliwny obiekt ma średnicę 65 cm i grubość 3 cm. Posiada dwa otwory, o które można było zahaczyć hak w celu zsunięcia pokrywy z włazu. W centralnym miejscu pokrywy znajduje się inskrypcja poświęcona producentowi – Fabryce Maszyn Bracia Biskupscy S.A. z Kołomyi.
Geneza zakładu, w których powstała pokrywa sięga 1868/1869 r., kiedy to pochodzący z Litwy powstaniec styczniowy Lubin Śreniawa-Biskupski uciekając przed wywózką na Sybir przeniósł się do Kołomyi, gdzie otworzył Fabrykę Maszyn i Urządzeń Przemysłowych. Stworzony od zera interes szybko się rozwijał, co przysporzyło popularności jego właścicielowi.
Podczas jednego z pobytów w Nałęczowie spotkał się z Bolesławem Prusem, który jak wskazują zachowane dzienniki pisarza, był pod wielkim wrażeniem tego kołomyjskiego przedsiębiorcy. Niektórzy uważają, że to właśnie Biskupski był inspiracją do stworzenia postaci Wokulskiego w „Lalce”.
Po śmierci Lubina, kołomyjska wytwórnia mieszcząca się przy ul Jagiellońskiej 121 została przejęta przez jego synów – Karola i Bolesława, którzy w 1919 r. przekształcili firmę w Fabrykę Maszyn i Odlewnię Bracia Biskupscy SA.
Spółka ta działała do września 1939 r. kiedy zajęli ją Rosjanie. Wyroby braci Biskupskich sprzedawano nie tylko w Małopolsce Wschodniej ale również i w dalszych regionach kraju. Poza armaturą wod.-kan. gama oferowanych przez nich produktów obejmowała m.in. maszyny rolnicze (sieczkarnie, pługi, brony, kieraty) pompy studzienne, oraz instalacje do młynów, tartaków i gorzelni.
Bracia Biskupscy w wyniku represji zostali zesłani na Sybir, skąd wydostali się z armią generała Andersa i przeszli z nim cały szlak bojowy. Karol Biskupski osiadł po wojnie w Wielkiej Brytanii, a jego brat Bolesław wyemigrował do Brazylii, gdzie w Belo Horizonte otworzył warsztat naprawy maszyn rolniczych i wypożyczalni dźwigów, który istnieje do dzisiaj i prowadzi go jego wnuk – Andrzej Biskupski Junior.
Brak na eksponacie inskrypcji z datą produkcji utrudnia określenie kiedy została ona dokładnie wytworzona. Na podstawie informacji, iż firma Biskupskich działa jako spółka akcyjna pomiędzy 1919 a 1939 r. – a taka forma nazwy zakładu znajduje się na eksponacie, można założyć że pokrywa została wyprodukowana właśnie w tym okresie.


